Jestem pasjonatem piękna. Uwielbiam piękne kobiety, urocze miejsca, ładne samochody, ale najbardziej kocham piękne budynki i gustowne wnętrza.

Miłość do architektury kilkanaście lat temu wzbudzili we mnie rodzice, którzy zabierali mnie na interesujące wycieczki i pokazywali architektoniczne cuda. Najpierw mama pokazywała mi kościoły i budynki w moim mieście. Później podziwiałem architekturę innych miejscowości, aż w końcu zakres moich zainteresowań przesunął się na całą Europę i Świat.

Od tamtej pory ciągle podróżuję, ale nie w takim wymiarze jak kiedyś. Oczywiście, chętnie wyjechałbym gdzieś daleko, ale póki co nie mam takiej możliwości, dlatego obecnie odbywam wycieczki wyłącznie w swoim umyśle. Odwiedzam miejsca znane i te oglądane wyłącznie na fotografiach i szukam tam inspiracji.

Jestem projektantem wnętrz. Robię to co kocham i w pełni realizuję się w swojej pracy. Właściwie nie wyobrażam sobie innego życia i innego zajęcia. Co prawda pracuję w biurze lub w domu za biurkiem, ale wcale się nie nudzę. Na co dzień odbywam przecież częste podróże w świat nowoczesnego designu, piękna i kunsztu. Poza tym spotykam się z różnymi ludźmi, przede wszystkim klientami, dlatego na brak atrakcji nie mogę narzekać.

Prywatnie jestem minimalistyczny. Do szczęście potrzebuję niewiele. Nie lubię skomplikowanych sytuacji. Kocham prostotę.

Podobnymi zasadami kieruję się podczas wykonywania projektów. Można powiedzieć, że moja filozofia życia całkowicie przekłada się na to, co robię. Oczywiście, zdarza mi się projektować mieszkania w zupełnie innym stylu. Merytorycznie jestem z resztą przygotowany na takie sytuacje, bo skończyłem architekturę wnętrz na Akademii Sztuk Pięknych w Łodzi, ale tak naprawdę nowoczesny i minimalistyczny styl aranżacji pomieszczeń najlepiej odpowiada mojej naturze.

Czy jestem artystą? Chyba tak. Każdy nowy projekt traktuję jak małe dzieło sztuki. Ode mnie zależy wygląd przestrzeni, jej funkcjonalność i estetyka. Zadanie trudne do zrealizowania, ponieważ muszę dostosować się tutaj do wskazówek i gustu indywidualnego klienta, ale zazwyczaj zadowolenie jest duże. Nie tylko ze strony zleceniodawcy, ale ja również jestem zadowolony z wyników pracy. Działam, zmieniam, modyfikuję aż do momentu, kiedy uznam, że już wszystko jest doskonałe.

Ktoś może zarzucić, że prawdziwy artysta nie powinien zarabiać na tym co robi, że moja praca nie jest sztuką, ale formą zarobku, a wszystko robię dla pieniędzy. Zgadza się, zajęcie jakie wybrałem przynosi mi dochody, dzięki czemu mogę normalnie żyć, ale jest w tym coś jeszcze.

Projektowanie daje mi możliwość łączenia rzeczy pożytecznych i przyjemnych. Pożytecznych — bo mam z tego pieniądze, przyjemnych — bo mogę się rozwijać dokładnie w tym kierunku, w którym chcę i poszerzać swoje horyzonty.

Nie liczę na pochwały i uznanie, ale jak każdy artysta chcę prezentować swoją twórczość innym.  Stąd właśnie pojawił się pomysł o założeniu bloga. Z resztą, myśl o nim funkcjonowała w moim umyśle już dawno, ale do pomysłu nie byłem przekonany  właściwie z jednego powodu — nie umiem pisać. Doszedłem jednak do wniosku, że pisanie nie zawsze jest najważniejsze. Że czasem samo obraz wystarczy, a tekst, który będzie ciekawy pod względem merytorycznym, może być niedopracowany pod względem stylistycznym.

I oto powstał mój własny blog. Ma on formę niewielkiego Portfolio, gdzie umieszczam niektóre wykonane przeze mnie projekty, zarówno te robione na zlecenie, jak i te, które wykonałem na własny użytek. Udostępniam projekty lepsze i gorsze, aby pokazać, że cały czas zmieniam się, kształcę i staję się coraz lepszy w tym co robię. Poza wizualizacjami pojawiają się również niewielkie, ale chyba interesujące artykuły.

Piszę tu o nowych trendach w urządzaniu wnętrz, sposobach na odmienienie nudnych pomieszczeń a także możliwościach dopasowania doskonałej aranżacji do nietypowych pomieszczeń. Czasem udzielam porad, dopowiadam na pytania, sugeruję najlepsze rozwiązania. Generalnie cenię sobie kontakt ze wszystkimi, którzy zaszczycą mnie swoją obecnością i pozostawią ślad swojej obecności w postaci komentarza czy wiadomości.

 Blog może być inspiracją dla osób chcących zmienić wygląd swojego domu, ale nie mających żadnego pomysłu. Zapraszam wszystkich do oglądania, inspirowania się, komentowania, a w razie pytań i wątpliwości kontaktowania  z moją skromną osobą. Porady jakich udzielam są zupełnie darmowe, dlatego warto skorzystać z takiej możliwości, zanim całkowicie zmienimy wygląd swojego domu.